wtorek, 16 kwietnia 2019

Wishlist Dresslily...

Witajcie kochani, 
ze względu na piękną, słoneczną pogodę, która panuje za oknem, dziś przychodzę do Was z propozycją letnich sukienek ze sklepu DRESSLILY
Sklep z całą pewnością każdemu jest już znany :)

Dodatkowo oferuje teraz atrakcyjne rabaty-  wszystkie informacje znajdziecie pod postem :)
Także tym bardziej warto do nich zajrzeć. 

Ja już znalazłam dla siebie kilka wiosenno-letnich perełek, a Wy ? :D

                     TUTAJ                                         TUTAJ                       TUTAJ


środa, 27 marca 2019

Podziękowania dla Was :)

Kochani, na wstępie koniecznie muszę podziękować Wam za tak miłe ponowne powitanie mnie oraz tak wiele ciepłych słów - jest mi niezmiernie miło czytać takie komentarze, od razu serducho się raduje <3
Pomimo tego, że nie było mnie aż 4 miesiące, Wy nie zapomnieliście i wciąż czekaliście - to się na prawdę mega ceni ! :)
Dziękuję za taki ogrom komentarzy oraz wiadomości prywatnych -  nie sądziłam, że macie aż taką mOoooc :) 
To właśnie Wy utwierdzacie mnie w przekonaniu, że to co robię ma sens :) :*

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zanim przejdę do postów typowo wiosennych ostatni już raz chcę Wam pokazać modne beżowe mukluki,  z którymi bardzo ciężko mi się rozstać, bo są najwygodniejszymi butami na świecie :)
Z tego co wiem, sprzedały się jak świeże bułeczki, ale absolutnie nie ma czemu się dziwić, bo są niesamowite. 
Mi udało się je upolować na samym początku :) 

niedziela, 17 marca 2019

Bonprix & CzasNaButy

Witajcie kochani po długiej przerwie,
dostałam od Was mnóstwo wiadomości gdzie się podziewam, co się u mnie dzieje, czy rezygnuję z prowadzenia bloga - otóż musiałam trochę przekoczować te mrozy i okropną pogodę, która zupełnie nie sprzyjała robieniu zdjęć, ale teraz śmiało mogę wszem i wobec oznajmić- mamcia znowu wraca do gry :) 

Oczywiście zdjęcia są nieco przestarzałe, zrobiliśmy je już jakiś czas temu, jednak jakoś nie mogłam zebrać się do napisania posta :/

Trochę w międzyczasie zmieniło się u mnie... wizualnie-  jak widzicie ścięłam i przyciemniłam włosy, a prywatnie -  skończył się mój urlop macierzyński i mamcia wróciła do pracy- sama nie mogę uwierzyć kiedy to zleciało, przecież dopiero urodziłam, a mała ma już 1,5 roku :O 
czas leci zdecydowanie za szybko ! 
W związku z tym musiałam trochę przeorganizować się, przyzwyczaić znowu do nowej sytuacji i starych nawyków. Muszę przyznać, że poszło mi całkiem sprawnie, jednak to prawda, że im człowiek ma mniej czasu, tym bardziej zorganizowany jest :) hehe 
Ale nie będę Was tu zanudzać prywatami, ten kto jest ze mną na instagramie, wie o czym mowa... :)

Dziś chciałabym Wam pokazać kilka nowości, które ostatnio powędrowały do mojej szafy, są to m.in dżinsy super skinny "destroyed" , z efektownymi przetarciami oraz bluzka w paski, z ozdobnymi guzikami, bardzo fajny, przewiewny materiał, będzie idealna na wiosnę :)
Sprawiłam sobie również torebkę z ozdobnymi frędzelkami, nie za duża, nie za mała, jednak pomieści wszystko co potrzebne. Szczerze powiedziawszy już nie pamiętam kiedy ostatni raz nosiłam torebki, na spacery z małą tylko duża torba na pampersy i te wszystkie pierdy, więc taka malutka torebeczka, to całkiem miła odmiana :) hehe 
A na koniec wisienka na torcie - modne beżowe mukluki z przeuroczymi pomponami aaaaa oszalałam na ich punkcie ! :) 
Czuje się w nich jak w kapciuszkach, ponieważ są mega wygodne i ciepluchne- teraz już żadne mrozy nie będą mi straszne :)
Zapraszam do oglądanie zdjęć :)

czwartek, 15 listopada 2018

Miodowy płaszcz w towarzystwie militarnych workerów

Okazuje się, że park na przeciwko domu, na który nigdy zupełnie nie zwracałam uwagi, uważając go za opuszczony, brzydki i zaniedbany, jesienią ma swój niepowtarzalny urok i klimat :) 
Odkąd mała zaczęła chodzić, codziennie tam z nią bywam, żeby się wyszalała, to właśnie dopiero wtedy odkryłam jego czar, dotąd zawsze mijałam go bez entuzjazmu - także lepiej późno, niż wcale ;) hehe

I właśnie w tym wspomnianym i docenionym dopiero przeze mnie parku, powstały klimatyczne, jesienne zdjęcia :)

W tej otoczce mój piękny miodowy płaszcz prezentuje się obłędnie <3
Zawsze wybierałam raczej kolory klasyczne, stonowane, uniwersalne, tym razem postanowiłam przełamać tą klasykę i kupić coś szalonego, ciekawego i wpasowującego się w jesienne, kolorowe klimaty - ten płaszcz był strzałem w dziesiątkę ! Jest miły w dotyku, lekki i stylowy :)

Kolejną nowością są czarne workery VINCEZA. No mega wygodne buciska !
Zdaję sobie sprawę, że te militarne buty, niegdyś skierowane były głównie do mężczyzn poprzez swoją masywność i mocniejszy charakter. 
Teraz workery urozmaicone są w ćwieki, ozdobne klamry, czy wstążki- dlatego mają co raz więcej zwolenniczek w postaci kobiet, które co raz chętniej po nie sięgają. 
Mnie urzekły :)


środa, 24 października 2018

Pierwsze, jesienne podrygi...

Gołe nogi w środku października- to jest to <3
Tak jak wspominałam wcześniej, nie zamierzam jeszcze chować takich letnich sukienek na dno szafy, tylko nosić je z botkami i cieplejszymi kardiganami :)
Generalnie za jesienią nie przepadam, ale taką polską, złotą jesień, jaka jest na załączonych obrazkach, byłabym w stanie polubić :)

Zdjęcia, które widzicie dzisiaj robiliśmy tydzień temu- kto by pomyślał, że z tak pięknej, słonecznej pogody, od razu wskoczymy w kozaki i kurtki zimowe :/ 
Jesień i tak długo nas rozpieszczała, w końcu musiała pokazać swoje prawdziwe oblicze, więc zestaw ze zdjęć niestety jest już wspomnieniem i będzie musiał poczekać do wiosny, bo właśnie z szafy powyciągałam botki, ciepłe kurtały i szaliki :/

Zdjęcia Wam pokazuję, pomimo tego, iż wiem, że zestaw zupełnie nie nadaje się już na pogodę panującą za oknem :/  ale muszę przyznać, że jeszcze wtedy taka propozycja była jedną z moich ulubionych :) 
No cóż... przynajmniej oko możemy nacieszyć jak ciepło było jeszcze kilka dni temu :)

czwartek, 11 października 2018

Futrzak w towarzystwie czerni

Takie piękne lato do nas wróciło, że zestaw, który widzicie w dzisiejszym poście, jest zbyt ciepły, by teraz go nosić. Po zdjęciach od razu się rozbierałam, po pierwsze ze względu na to, że nawet nie sądziłam, że na dworze będzie aż tak gorąco, a po drugie ludzie chodzili w krótkich rękawkach i dziwnie się na mnie patrzyli ;) hehe

Po raz kolejny prezentuję Wam zestaw casualowy, codzienny, więc Ci, co oczekiwali wielkich fajerwerków niestety zawiodą się, bo przy dziecku liczy się przede wszystkim luz i wygoda i tak teraz noszę się na co dzień. 

Model tych spodni polubiłam bardzo, w poprzednim poście widzieliście identyczne białe, a że czarnych podarciuchów jeszcze nie posiadam, więc stwierdziłam, że będą idealne na sezon jesień/zima. 
Nie posiadałam również szarego, cieplejszego sweterka, uniwersalnego i do spodni i do spódnic, więc i on od razu powędrował do mojego koszyka. 

Ażurowe espadryle na koturnie widzieliście już nie raz- jednak myślę, że są to już ostatnie dni kiedy mogę się nimi nacieszyć, bo zapewne w przyszłym tygodniu jesień zacznie pokazywać swoje prawdziwe oblicze i będziemy zmuszeni nosić botki, nad czym bardzo ubolewam, bo szczerze już nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam tak mega wygodne buty :) Bardzo przyzwyczaiłam się do nich :)


środa, 3 października 2018

Musztarda...

Witajcie kochani,
zdaję sobie sprawę, że od poprzedniego wpisu trochę już minęło, a zestaw, który w nim pokazywałam jest już zupełnie nie na czasie, widząc pogodę panującą za oknem, jednak u nas w międzyczasie trochę się działo, a najważniejszym wydarzeniem było obchodzenie przez naszą córeczkę pierwszych urodzin :) 
Wiadomo, że było to dla nas bardzo ważne święto, więc od dłuższego czasu skrupulatnie przygotowywaliśmy się do niego- w końcu pierwsze urodziny, to pierwsze urodziny, planowaliśmy zrobić je z wielką pooompą na ogrodzie- pogoda dopisała, było pięknie, ciepło i słonecznie, więc nasze plany zostały zrealizowane tak jak sobie wymarzyliśmy. Mała radośnie buszowała ze wszystkimi aż do godziny 22 :)
Dodatkowo teraz urządzamy jej pokoik, czas odciąć pępowinę i eksmitować ją na swoje cztery kąty ;) hehe

Wracając do zestawu... powiem Wam, że bardzo się cieszę, że jednak zdecydowałam się na te ażurowe espadryle na koturnie, pomimo tego, że początkowo miałam w stosunku do nich mieszane uczucia... stały się moimi ulubieńcami, są mega wygodne i idealne na codzienne spacery z małą :) 
Dziś zestaw dosyć prosty i stonowany jak na mnie, więc nieco postanowiłam ożywić go piękną musztardową bluzką z ciekawymi, ozdobnymi guziczkami i baskinką. 
Bluzka ta urzekła mnie nie tylko świetnym kolorem, ale i genialnym fasonem, w którym czuję się fantastycznie :) 

I nieodłączny element moich ostatnich stylizacji, to oczywiście mała torebka słomkowa - hicior sezonu i moja ulubienica ostatnich czasów :)