piątek, 11 sierpnia 2017

Różowo mi :)

Dziś zestaw, który mój mąż nazywa "zwyklakiem" :P 

bo wiecie, jak nie sukienka, spódnica i rozpuszczone włosy, to już zwyklak, którego nie warto pokazywać na blogu - a chłop nie pomyśli,  że kobietom w ciąży czasem nie w głowie jest strojenie się, poza tym z wielkim brzuchem nie za bardzo można poszaleć sobie ciuchowo i modowo, więc wolą najzwyczajniej w świecie wskoczyć w portki, tudzież szorty i t'shirt, by czuć się wygodnie i luźno :P 

Dlatego zazwyczaj stronię od określenia blogerka, zdecydowanie bardziej wolę określenie szafiarka- bo pokazuję Wam rzeczy, w których rzeczywiście chodzę ubrana na co dzień, a nie jak większość wypindrzonych lasek w szpileczkach i sukieneczkach, uprawiam jakieś przebieranki tylko i wyłącznie do zdjęć - bo gdzie tu jest autentyczność ? :/

Ale weź chłopu wyperswaduj, że są różne kobiety, różne preferencje i gusta - nie wszystkie lubują się w szpilkach i sukienkach, są kobiety, które zdecydowanie bardziej wolą styl luźny i sportowy, więc ten zestaw w pełni do nich przemawia - a co za tym idzie... - "zwyklaki" potrzebne są czasem na blogu... :)

Owszem, ja od początku ciąży raczej chodzę w sukienkach, co pewnie zdążyłyście zauważyć, bo są zwiewne, wygodne i nie trzeba kombinować, ale że akurat szliśmy na szkołę rodzenia, to nie wyobrażam sobie, żebym miała w kiecce wywijać nogami i robić kino bambino przed wszystkimi kobietami :P  kino bambino zostawię sobie na porodówkę, teraz jeszcze ile mogę, wolę nacieszyć się "prywatnością" ;)

Także dziś pokazuję Wam zwyklaka- aczkolwiek uważam, że nie do końca zwyklakiem on jest :P 
myślę, że wyraźne kolory i modne w tym sezonie zabawne naszywki na koszulce, zrobiły w tym przypadku "całą robotę" :D  

faceci po prostu się nie znają :P 

czwartek, 3 sierpnia 2017

Dodatkowe kilogramy szczęścia... :)

Witajcie kochani :)
Za Waszą gorącą namową i wszystkimi miłymi i wzruszającymi komentarzami pod poprzednimi postami, dzisiejszym wpisem pragnę rozpocząć serię postów mody ciążowej wszystkie mamy oczywiście zapraszam po małą dawkę inspiracji, myślę że nie zawiodą się :) 

Kolejna hiszpańska piękność dołączyła do kolekcji moich sukienek :) 
Jak zauważyłyście ostatnimi czasy bardzo się w nich lubuję ze względu na to, że najzwyczajniej w świecie jest mi teraz w nich najwygodniej :) 

Sukienkę prezentuję Wam w wersji bardziej dziewczęcej i codziennej,  jednak jest tak uniwersalna i klasyczna, że w towarzystwie torebki i szpilek, będzie również świetną alternatywą na eleganckie wyjście czy spotkanie. 
Sukienkę możecie kupić TUTAJ :)