czwartek, 15 listopada 2018

Miodowy płaszcz w towarzystwie militarnych workerów

Okazuje się, że park na przeciwko domu, na który nigdy zupełnie nie zwracałam uwagi, uważając go za opuszczony, brzydki i zaniedbany, jesienią ma swój niepowtarzalny urok i klimat :) 
Odkąd mała zaczęła chodzić, codziennie tam z nią bywam, żeby się wyszalała, to właśnie dopiero wtedy odkryłam jego czar, dotąd zawsze mijałam go bez entuzjazmu - także lepiej późno, niż wcale ;) hehe

I właśnie w tym wspomnianym i docenionym dopiero przeze mnie parku, powstały klimatyczne, jesienne zdjęcia :)

W tej otoczce mój piękny miodowy płaszcz prezentuje się obłędnie <3
Zawsze wybierałam raczej kolory klasyczne, stonowane, uniwersalne, tym razem postanowiłam przełamać tą klasykę i kupić coś szalonego, ciekawego i wpasowującego się w jesienne, kolorowe klimaty - ten płaszcz był strzałem w dziesiątkę ! Jest miły w dotyku, lekki i stylowy :)

Kolejną nowością są czarne workery VINCEZA. No mega wygodne buciska !
Zdaję sobie sprawę, że te militarne buty, niegdyś skierowane były głównie do mężczyzn poprzez swoją masywność i mocniejszy charakter. 
Teraz workery urozmaicone są w ćwieki, ozdobne klamry, czy wstążki- dlatego mają co raz więcej zwolenniczek w postaci kobiet, które co raz chętniej po nie sięgają. 
Mnie urzekły :)


środa, 24 października 2018

Pierwsze, jesienne podrygi...

Gołe nogi w środku października- to jest to <3
Tak jak wspominałam wcześniej, nie zamierzam jeszcze chować takich letnich sukienek na dno szafy, tylko nosić je z botkami i cieplejszymi kardiganami :)
Generalnie za jesienią nie przepadam, ale taką polską, złotą jesień, jaka jest na załączonych obrazkach, byłabym w stanie polubić :)

Zdjęcia, które widzicie dzisiaj robiliśmy tydzień temu- kto by pomyślał, że z tak pięknej, słonecznej pogody, od razu wskoczymy w kozaki i kurtki zimowe :/ 
Jesień i tak długo nas rozpieszczała, w końcu musiała pokazać swoje prawdziwe oblicze, więc zestaw ze zdjęć niestety jest już wspomnieniem i będzie musiał poczekać do wiosny, bo właśnie z szafy powyciągałam botki, ciepłe kurtały i szaliki :/

Zdjęcia Wam pokazuję, pomimo tego, iż wiem, że zestaw zupełnie nie nadaje się już na pogodę panującą za oknem :/  ale muszę przyznać, że jeszcze wtedy taka propozycja była jedną z moich ulubionych :) 
No cóż... przynajmniej oko możemy nacieszyć jak ciepło było jeszcze kilka dni temu :)

czwartek, 11 października 2018

Futrzak w towarzystwie czerni

Takie piękne lato do nas wróciło, że zestaw, który widzicie w dzisiejszym poście, jest zbyt ciepły, by teraz go nosić. Po zdjęciach od razu się rozbierałam, po pierwsze ze względu na to, że nawet nie sądziłam, że na dworze będzie aż tak gorąco, a po drugie ludzie chodzili w krótkich rękawkach i dziwnie się na mnie patrzyli ;) hehe

Po raz kolejny prezentuję Wam zestaw casualowy, codzienny, więc Ci, co oczekiwali wielkich fajerwerków niestety zawiodą się, bo przy dziecku liczy się przede wszystkim luz i wygoda i tak teraz noszę się na co dzień. 

Model tych spodni polubiłam bardzo, w poprzednim poście widzieliście identyczne białe, a że czarnych podarciuchów jeszcze nie posiadam, więc stwierdziłam, że będą idealne na sezon jesień/zima. 
Nie posiadałam również szarego, cieplejszego sweterka, uniwersalnego i do spodni i do spódnic, więc i on od razu powędrował do mojego koszyka. 

Ażurowe espadryle na koturnie widzieliście już nie raz- jednak myślę, że są to już ostatnie dni kiedy mogę się nimi nacieszyć, bo zapewne w przyszłym tygodniu jesień zacznie pokazywać swoje prawdziwe oblicze i będziemy zmuszeni nosić botki, nad czym bardzo ubolewam, bo szczerze już nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam tak mega wygodne buty :) Bardzo przyzwyczaiłam się do nich :)


środa, 3 października 2018

Musztarda...

Witajcie kochani,
zdaję sobie sprawę, że od poprzedniego wpisu trochę już minęło, a zestaw, który w nim pokazywałam jest już zupełnie nie na czasie, widząc pogodę panującą za oknem, jednak u nas w międzyczasie trochę się działo, a najważniejszym wydarzeniem było obchodzenie przez naszą córeczkę pierwszych urodzin :) 
Wiadomo, że było to dla nas bardzo ważne święto, więc od dłuższego czasu skrupulatnie przygotowywaliśmy się do niego- w końcu pierwsze urodziny, to pierwsze urodziny, planowaliśmy zrobić je z wielką pooompą na ogrodzie- pogoda dopisała, było pięknie, ciepło i słonecznie, więc nasze plany zostały zrealizowane tak jak sobie wymarzyliśmy. Mała radośnie buszowała ze wszystkimi aż do godziny 22 :)
Dodatkowo teraz urządzamy jej pokoik, czas odciąć pępowinę i eksmitować ją na swoje cztery kąty ;) hehe

Wracając do zestawu... powiem Wam, że bardzo się cieszę, że jednak zdecydowałam się na te ażurowe espadryle na koturnie, pomimo tego, że początkowo miałam w stosunku do nich mieszane uczucia... stały się moimi ulubieńcami, są mega wygodne i idealne na codzienne spacery z małą :) 
Dziś zestaw dosyć prosty i stonowany jak na mnie, więc nieco postanowiłam ożywić go piękną musztardową bluzką z ciekawymi, ozdobnymi guziczkami i baskinką. 
Bluzka ta urzekła mnie nie tylko świetnym kolorem, ale i genialnym fasonem, w którym czuję się fantastycznie :) 

I nieodłączny element moich ostatnich stylizacji, to oczywiście mała torebka słomkowa - hicior sezonu i moja ulubienica ostatnich czasów :)

piątek, 14 września 2018

Ażurowe espadryle na platformie...

Zapewne większość z Was pamięta szalone lata 90'te, gdzie jeans był wszechmodny i na topie było wszystko co z nim związane, począwszy od spodni, szortów, spódnic, na butach i torebkach skończywszy.

Najbardziej zapadła mi w pamięć spódnica, którą miałam będąc w gimnazjum, za kolana, dołem wykonana z dużej falbany, a wspomniana falbana była doszyta z takiego brązowego weluru- był to hicior ówczesnych czasów, do tej pory wspominam ją, bo myślę sobie, że gdybym trochę z nią pokombinowała, to niezłą  DIY perełkę miałabym teraz :) 
Ale cóż... kiecka już lata temu wylądowała na śmietniku, a ja sprawiłam sobie nową -->> TUTAJ
I trochę żałuję, że dopiero pod koniec lata, ale na przyszłe wakacje będzie jak znalazł :)
Uwielbiam takie podarciuchy <3  

PUDROWY TOP z drewnianymi, ozdobnymi i również modnymi guziczkami, które jak pewnie zauważyliście tego lata pojawiły się i przy bluzkach i przy sukienkach, jest tutaj idealnym uzupełnieniem. 
Muszę również zwrócić uwagę na piękne ażurowe espadryle na koturnie
Model jest genialny, ażurkowe wycięcia i "słomkowa" podeszwa dodają im niesamowitego uroku i wdzięku :) 
Ale szczerze powiedziawszy początkowo miałam mieszane uczucia w stosunku do nich, tzn spodobały mi się od razu, ale zaczęłam się zastanawiać czy babie w moim wieku wypada nosić taki kolor butów, że do czego ja je założę, że będę wyglądać w nich jak dzidzia piernik  itp itd... ale po dłuższych namysłach wzięłam- wzięłam je i to była bardzo dobra decyzja, bo są mega wygodne i tak właściwie pasują do wielu letnich zestawów :)

I na koniec wisienka na torcie- mój numer jeden wśród torebek- mała torebka słomkowa, która idealnie uzupełnia całość i stawia taką kropkę nad "i" :)

czwartek, 6 września 2018

Kuloty w towarzystwie jeansu...

Jedni je lubią, inni nienawidzą...
kontrowersyjny fason i jeszcze trudniejsza do okiełznania długość do pół łydki... o czym mowa?
O mega modnych w tym sezonie spódnico-spodniach, tzw kulotach. 
Ja absolutnie jestem ich fanką, pokochałam je od razu, a ten konkretny model za świetny, rzadko spotykany, koniakowy kolor oraz przepiękne i efektowne pliski :)

Kuloty można nosić zarówno w wersji sportowej, jak i eleganckiej. 

Ja ze względu na to, że raczej do tych kurduplowatych należę, wiedziałam że na pewno będę zakładać do nich buty wysokie, jednak śmiało będą pasować tu również i trampki i espadryle i eleganckie koszule  - jako wersja już bardziej oficjalna, biurowa. 

Sandały na koturnie bliżej opisywałam Wam w poprzednim poście, zaś na uwagę zasługuje tu również mała torebka słomkowa, która przyciąga spojrzenia zachwycając swoją plecionką i ciekawym kształtem- jak dla mnie zdecydowanie numer jeden tego lata! :) 

Kuloty w tym zestawie grają pierwsze skrzypce i jak wspomniałam wyżej, można je nosić na wiele różnych sposobów. 

Moją propozycją jest zestaw miejski, casual'owy- nonszalancko podwinięta katana oraz krótki top w paski dodają tu luzu i niezobowiązującego charakteru. 

A Wy, do której grupy należycie ? 
Jesteście fankami tych spodni, czy raczej nie podzielacie mojego entuzjazmu tym fasonem ? 
Koniecznie dajcie znać co sądzicie ?

środa, 29 sierpnia 2018

Żółciaczek + 5 urodziny bloga :)

Witajcie robaczki :)
Pamiętacie, jak  dwa posty wstecz pisałam Wam, że bardzo polubiłam się ze spódnico-spodniami ?
To jest właśnie kolejny model, tym razem kupiony TUTAJ.

Do tego piękny, słoneczny TOP z falbanką, idealny na skwar lejący się z nieba i kolejny nadmorski zestaw gotowy. 

W takie upały każdy stara się wkładać na siebie jak najmniej, by jednocześnie czuć się wygodnie i komfortowo, więc moim zdaniem w taką pogodę jest to zestaw idealny.
Płaskie buty będą tu super alternatywą na spacery, jednak ja postawiłam na równie wygodne sandały na koturnie
Powiem Wam szczerze, że ostatni raz w koturnach chodziłam chyba w gimnazjum , właśnie podobne wiązane wtedy miałam- także jest to kolejny dowód na to, jak moda lubi zataczać koła :) 
Buty są mega wygodne i pasują zarówno do zestawów codziennych, jak i eleganckich i klasycznych- co udowodnię Wam w kolejnym poście :) 
Bądźcie czujni :)