środa, 29 sierpnia 2018

Żółciaczek + 5 urodziny bloga :)

Witajcie robaczki :)
Pamiętacie, jak  dwa posty wstecz pisałam Wam, że bardzo polubiłam się ze spódnico-spodniami ?
To jest właśnie kolejny model, tym razem kupiony TUTAJ.

Do tego piękny, słoneczny TOP z falbanką, idealny na skwar lejący się z nieba i kolejny nadmorski zestaw gotowy. 

W takie upały każdy stara się wkładać na siebie jak najmniej, by jednocześnie czuć się wygodnie i komfortowo, więc moim zdaniem w taką pogodę jest to zestaw idealny.
Płaskie buty będą tu super alternatywą na spacery, jednak ja postawiłam na równie wygodne sandały na koturnie
Powiem Wam szczerze, że ostatni raz w koturnach chodziłam chyba w gimnazjum , właśnie podobne wiązane wtedy miałam- także jest to kolejny dowód na to, jak moda lubi zataczać koła :) 
Buty są mega wygodne i pasują zarówno do zestawów codziennych, jak i eleganckich i klasycznych- co udowodnię Wam w kolejnym poście :) 
Bądźcie czujni :)

wtorek, 21 sierpnia 2018

Nadmorskie klimaty... :)

Witajcie kochani po dłuższej przerwie :)
Na wstępie chciałabym Was przeprosić za moją ponad miesięczną nieobecność, ale te upały i skwar lejący się z nieba zupełnie nie sprzyjały robieniu zdjęć, czy siedzeniu przed komputerem.
Poza tym muszę przyznać, że zauważyłam, że wakacje nigdy nie były jakoś specjalnie wzmożone aktywnością w blogosferze, każdy się urlopował, spędzał aktywnie czas i celebrował każdą wolną chwilę, więc większość blogerek znikało nam z blogosfery, wracając dopiero po wakacjach, a że i te już powoli dobiegają końca, to nie ukrywam przez ten czas i ja stęskniłam się za Wami, kilka sesji mamy już w zanadrzu, więc wracam - wracam do Was na dobre :)

Sukienka, którą dziś Wam prezentuję była moją miłością od pierwszego wejrzenia <3
Od razu, gdy ją zobaczyłam, wyobraziłam sobie, jak pląsam w niej brzegiem morza, a wiatr rozwiewa mi włosy ( ale nie spodziewałam się, że będzie rozwiewał je aż tak hahahaha) 
A więc bez namysłu zamówiłam ją i modliłam się, aby doszła zanim wyjedziemy nad morze i gdy powoli zaczynałam tracić już nadzieję, doszła dzień przed i to bardzo późnym popołudniem :D 
Kupiłam ją --->> TUTAJ  :) 
Zakochana w niej do tego stopnia, że zamówiłam jeszcze inny kolor i zamierzam nosić je również wczesną jesienią do grubych kardiganów i botków :)

wtorek, 10 lipca 2018

Przedsmak nadmorskich klimatów...

Ostatnimi czasy zupełnie oszalałam na punkcie spódnico-spodenek z luźnego, lejącego się materiału. 
Czuję się w nich absolutnie komfortowo - to jest jednak zdecydowanie mój fason i w związku z tym zobaczycie go pewnie jeszcze nie raz, bo w szafie czekają już kolejne podobne :)

Te, które widzicie dzisiaj kupiłam TUTAJ - z tego fasonu była na prawdę mega urozmaicona kolorystyka, jednak w związku ze zbliżającym się wielkimi krokami naszym urlopem, wybrałam kolory kojarzące się z nadmorskimi klimatami :) 
Biała bluzka jest tutaj idealnym tłem, zaś czerwone wiązane botki open toe nieco podkręcają cały zestaw :) 
Nad morze oczywiście wezmę również płaskie buty, które do tego zestawu będą fajną alternatywą na dłuuugie, rodzinne spacery :)

Bluzka również zasługuje na wyróżnienie - te ozdobne guziczki i ażurkowe wycięcia dodają jej niesamowitego uroku i wdzięku :) 
W tamtym tygodniu prowadziłam ankietę na instagramie, bo nie mogłam się zdecydować czy kupić tą, czy żółtą, pamiętacie ? :D
Zdecydowana większość z Was sugerowała mi właśnie białą- no i taaaaadam - jest i ona :D przepiękna, jestem z niej bardzo zadowolona <3

Swoją drogą ostatnimi czasy zakupy w Stradivariusie wyśmienicie mi idą :P hehe 
Jakoś, jak do tej pory stroniłam od zakupów, bo w większości rzeczy czułam się źle ( tu mam na myśli wszystkie sklepy, ten również), tak teraz wszystko na mnie leży dobrze i we wszystkim czuję się świetnie, szczególnie ostatnimi czasy w ciuchach właśnie ze Stradka, więc gdy tam wchodzę, przepadam do reszty hehehe :) 

poniedziałek, 2 lipca 2018

Nieśmiertelny dżins...


Dżins jest nieśmiertelny i nigdy nie wyjdzie z mody, jednak wciąż nie mogę się nadziwić, jak to moda lubi zataczać koła.... zapewne każda z nas pamięta czasy szkolne i królujące wówczas dżinsówki, później stały się kiczem, bo znów z impetem zwojować rynek modowy. 
Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że dżinsowe spódnice ponownie wrócą do łask i znów je założę, chyba zabiłabym go śmiechem, a tu proszę :D  sprawiłam sobie takiego boskiego podarciucha i dumnie w niej paraduję <3 
Spódnicę kupiłam ---->> TUTAJ

Możemy przechodzić w niej całe lato, jednak należy uważnie dobrać górę. 
Jak na krótkie spódnice przystało, stosowniej będzie ubrać bluzkę czy t-shirt luźny, oversizowy, ponieważ bluzka obcisła czy z dużym dekoltem może otrzeć się o kicz i tandetę :/  Więc idąc zgodnie z moją teorią, przedstawiam Wam zestaw casualowy, spódnicę pokazuję w towarzystwie luźnego topu z równie modnym w tym sezonie haftem, ciekawym wiązaniem i świetnym wycięciem z tyłu, kupionym TUTAJ

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Wishlist Zaful

 Witajcie kochani :)
Ze względu na to, że zaczęło nam się kalendarzowe lato i w związku z tym większość z nas kompletuje już pewnie walizki na urlopy, dziś przychodzę do Was z propozycją najmodniejszych w tym sezonie szortów oraz kombinezonów ze sklepu ZAFUL

Sklep z całą pewnością każdemu jest już znany. 
Ja bardzo lubię ich odzież, ponieważ nie dość, że asortyment jest mega urozmaicony, to jeszcze nigdy nie trafiłam na żadnego bubla, więc z czystym sumieniem mogę go polecić i zachęcić do zajrzenia na ich stronkę, zwłaszcza, że dodatkowo oferują kupon zniżkowy- wystarczy wpisać hasło ZafulW " :)

Podzielcie się kochani, jakie Wy mieliście doświadczenia z tym sklepem ? 
Czy któraś z rzeczy wpadła Wam w oko ? :)
I koniecznie pochwalcie się, dokąd wybieracie się na urlopy ? :) 

1. TUTAJ
2. TUTAJ
3. TUTAJ


wtorek, 19 czerwca 2018

Musztarda w towarzystwie khaki...

Długi czas dawałam drugą szansę ciuchom zalegającym w szafie, nie kupowałam nic nowego twierdząc, że nie opłaca się, skoro i tak planuję zrzucić te wszystkie pociążowe kilogramy... 
muszę przyznać, że nie sądziłam, że będzie aż tak ciężko :/ w pewnym momencie nawet zaczęłam się poddawać, bo zapieprzałam na siłowni jak dziki wół, odmawiałam sobie wielu rzeczy, a waga jak stała w miejscu, tak stała :/
Najgorzej jest pozbyć się brzuszka i bioder, na początku bardzo mnie to irytowało, jednak z biegiem czasu dotarło do mnie, że skoro przez 9 miesięcy brzuch rósł i ciało kobiety tyle czasu zmieniało się, aby wydać na świat dziecko, to również potrzeba tyle samo czasu, aby brzuch się wchłonął i wszystko wróciło do normy. 
Ale wiadomo, jak to kobieta, chce wszystko przyśpieszyć i mieć na już ;) hehe
W momencie, gdy odpuściłam i przestałam się tym spinać, kilogramy nieco zaczęły lecieć w dół :)
Do zamierzonego celu jeszcze trochę mi brakuje, ale wylewanie siódmych potów na siłowni zaczęło przynosić jakieś tam efekty, więc z tej okazji matka postanowiła zaszaleć i z radością wybrała się na dłuuugo wyczekiwane zakupy :D 
Efekt ich widzicie na zdjęciach :) 

Gdy zobaczyłam te bermundy nie mogłam się im oprzeć, mają przepiękny musztardowy kolor i świetny pasek podkreślający talię, którą powoli w końcu zaczyna znów być u mnie widać :P hehe
Co do tego topu miałam mieszane uczucia, oczywiście bardzo podobał mi się, jednak niepewnie wzięłam go do przymierzalni, z myślą, że pewnie i tak nie kupię, bo będzie za opięty, a że brzuszek jeszcze został, wolę stawiać na bluzki raczej o nieco luźniejszym kroju, jednak ku mojemu zdziwieniu pozytywnie zaskoczyłam się, bo wyższy stan spodenek zatuszował co nieco i w tym zestawie poczułam się na prawdę rewelacyjnie :) 

Jak pewnie zauważyliście zmieniłam również fryzurę :) 
Tym razem nałożyłyśmy więcej ciemnego u nasady, przyciemniłyśmy blond i dodałyśmy truskawkowe refleksy. No i dosyć mocno przycięłyśmy włosy- powiem Wam, że w takiej długości czuję się fantastycznie <3 w ciemniejszym kolorze również. Ja jednak nie nadaję się do blondów i myślę, że kwestią czasu również jest to, że prędzej czy później znowu wrócę do rudych :) 
A Wam ,w którym kolorze podobałam się bardziej ? :)

wtorek, 12 czerwca 2018

Zamek Książ

Witajcie kochani :)
Dziś zabieram Was do niesamowitego miejsca,  które na weekend odwiedziliśmy przy okazji 2 rocznicy ślubu :) 
W tamtym roku rocznicę spędziliśmy mężu i ja w dwupaku :) 
Dziś nasze szczęście jest już w komplecie :)
Ahhhh... jak ten czas szybko leci :O

Zamek Książ widzieli zapewne wszyscy, więc dziś mam dla Was namiastkę jego pięknych ogrodów. Więcej mieliście okazję zobaczyć na moim instagramie, zaś Ci co przegapili, zapraszam serdecznie (link pod postem). 
Zestaw adekwatny do pogody oraz warunków wycieczkowych (bo tego dnia odwiedziliśmy jeszcze kilka innych miejsc), czyli po ostatniej mocnej i charrrakternej stylizacji, dziś dla odmiany łagodna i dziewczęca wersja mnie- luz i wygoda przede wszystkim :) 

Długo szukałam tak delikatnej i zwiewnej sukienki, którą będę nosiła na co dzień do płaskich butów. Zależało mi przede wszystkim na tym, aby była nieco luźniejsza, dziewczęca, z falbanką u dołu, a że trafiły się jeszcze przeurocze, opadające na ramiona rękawki, wiązane na kokardkę- cieszę się jeszcze bardziej :)