środa, 28 czerwca 2017

Hiszpańska piękność :)

Po serii postów sukienkowych, w których zresztą ostatnimi czasy czuję się najlepiej, dziś dla odmiany zaprezentują Wam pewną hiszpańską piękność, która wisiała w mojej szafie aż 2 miesiące czekając na swoją premierę ;) hehe

Generalnie zestaw nie należy do jakiś wyszukanych, jest to po prostu zwyklak, w którym pierwsze skrzypce gra właśnie bluzka, która zasługuje na szczególną uwagę...- uwielbiam te wszystkie hiszpańskie dekolty, bufki, rozszerzane rękawki, przed którymi swoją drogą na początku bardzo się broniłam, bo nie ukrywam, że jakoś nie specjalnie przypadł mi do gustu ten powracający trend - ale im częściej je widziałam, tym bardziej zaczynały mi się podobać i sama miałam ochotę sprawić sobie taką perełkę :) 
no i jest, przyznajcie - przepiękna, prawda ? :D
Bluzka do kupienia TUTAJ :)

środa, 21 czerwca 2017

Żółciaczek :)

SUKIENKA, którą widzicie na zdjęciach urzekła mnie swoimi kolorami i pomimo tego, że jest dosyć ciemna, można fajnie zagrać tutaj dodatkami i dopasować do niej wiele różnych kolorów, takich jak wrzosowy, biały, brzoskwiniowy, zielony, ale że moja miłość do żółtego nadal trwa, od razu wiedziałam, że będzie prezentowała się idealnie w towarzystwie żółtych espadryli z kokardką i żółtej torebki <3

Czasem to właśnie takie drobne dodatki tworzą stylizację, niczym kropka nad "i" :)

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Neonek

Witajcie kochani :)
Ta sesja powstała na zupełnym spontanie, podczas drogi powrotnej z roczku mojego brata synka :)

Gdy już jechaliśmy do nich, z daleka wyczaiłam przepiękne pola, a że aparat akurat mieliśmy przy sobie, aby pocykać jak najwięcej fot małemu, a ciocia odwaliła się w najpiękniejszą sukienkę jaką na ten moment posiada w szafie hehe ;) nadarzyła się idealna okazja, aby ją uwiecznić na tle niesamowitych widoków :) 
Sukienka jest mega neonowa pomarańczowa - musicie uwierzyć mi na słowo, bo jak widać w różnych światłach przybiera różne kolory hehe
Urzekł mnie właśnie w niej kolor oraz przepiękną falbana, która od dawna mnie kusiła w tego typu sukienkach <3 
 

czwartek, 1 czerwca 2017

Rusałka pląsająca w zbożu.... ;)

Zacznę od tego, że sesja miała odbyć się w rzepaku- od dłuższego czasu marzyła mi się, jednak gdy dojechaliśmy na miejsce, po rzepaku nie było już ani widu, ani słychu :/

Sukienka, którą widzicie, a którą kupić możecie TUTAJ, swoją delikatnością i zwiewnością pasowała mi bardziej do klimatów zbliżonych naturze, typu pól, łąk,  aniżeli miejskich ulic zatłoczonych od pędzących samochodów i ludzi, dlatego brak pola z rzepakiem zdecydowanie pokrzyżował mi plany na sesję :/

Jednak stwierdziłam, że nie ma co się poddawać i wracać ze spuszczoną głową do miasta. 
Po drodze wypatrzyłam ogromne pole w "niedojrzałym" jeszcze zbożem - stwierdziłam, że będzie to również fajna alternatywa, w zamian za rzepak i w sumie nie zepsuje to koncepcji mojej wymarzonej sesji :)

Ostatnimi czasy mam zupełnego bzika na punkcie żółtego- chodząc po sklepach tylko ten kolor przyciąga mój wzrok, dlatego zamawiając białą sukienkę z modnym w tym sezonie 'off shoulder' - czyli opadającymi ramionami,  od razu pojawiła się wizja zestawienia jej z wygodnymi espadrylami z kokardką, oczywiście w kolorze żółtym, no i właśnie, pokazanie Wam całego zestawu w tym nieszczęsnym rzepaku :P hehe

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - miało być dziewczęco, beztrosko, swobodnie i nieco boho - i śmiało mogę stwierdzić, że moja wizja została zrealizowana :)

czwartek, 18 maja 2017

Nowa ja :)

Wracam wraz z powrotem wiosny :)
wcześniej jakoś ani weny na sesję nie było, ani pogody, więc nieco przedłużyłam sobie majówkę :) hehe

Bluzka w kwiatki i motylki, mam nadzieję, że zatrzyma już tą wiosnę u nas na dobre, bo coś ostatnimi czasy ona sobie z nas kpi :/

Nowością w zestawie, który dziś Wam prezentuję, są spodnie.
Zdaję sobie sprawę, że ten model spodni znajdzie tyle samo zwolenników, co przeciwników, jedne będą je kochać, inne nienawidzić - fason sam w sobie jest mega specyficzny, wysoki stan, wiązanie w pasie, które czasem niestety może przypadkiem spłatać nam figla i gdzieniegdzie "dodać", czy zaburzyć figurę, jednak mi bardzo spodobał się kolor oraz właśnie ten niebanalny fason, który ma w sobie po prostu "to coś" :)

środa, 26 kwietnia 2017

Portki z naszywkami...

Moje święta nieco się przedłużyły :P hehe

pogoda też nie do końca sprzyjała wyjściom na sesję, po fali upałów, przyszedł czas na ulewy, śniegi i grad, więc tym bardziej nie było mi dane wychodzić z domu, ponieważ już dawno wszystkie grubsze ciuchy powynosiłam, a głupio mi było tak paradować z gołymi kostkami, w trampkach i ramonesce, podczas gdy inni chodzili znowu w kozakach, opatuleni jak bałwany :P hehe 
więc czekałam, jak taka pustelnica zamknięta w domu, oczekując na "lepsze czasy" ;)
Coś ta wiosna nie może zadomowić się u nas na dobre :/

Wczoraj trafił się w miarę słoneczny, aczkolwiek dosyć zimny dzień, więc przy okazji "wietrzenia mózgów", na spontanie udało nam się popełnić również sesję :)

Po 2 tygodniach wracam do Was lekko odmieniona :) 
po miesiącach rozmyślań, w końcu zdecydowałam się ściąć włosy i uważam, że był to doskonały wybór :) niestety małym minusem jest to, że po 3 latach nie używania prostownicy, teraz będę musiała znów ją przeprosić i katować nią moje włosy - bo ta fryzura podoba mi się tylko i wyłącznie na włosach prostych jak drut :) 

Co myślicie o tej zmianie kochani ? :)

wtorek, 11 kwietnia 2017

Kwiecień plecień...

Kwiecień, plecień co przeplata, trochę zimy, trochę lata...

w ubiegłą niedzielę opalałam się na balkonie i śmigałam w krótkich spodenkach, a następnego dnia temperatury spadły już o połowę, a pogoda z pięknej, słonecznej, w mig zamieniła się w zimną, nieprzyjemną i deszczową :/

Na szczęście wczorajszy dzień był zupełnym tego przeciwieństwem, ale ze względu na to, że zapowiadali, że tylko on jedyny ma być tak wyjątkowo ciepły, a reszta tygodnia ponownie deszczowa, dlatego wybraliśmy się z mężem na całodniowy spacer, napawaliśmy się tymi chwilami i cieszyliśmy błogim lenistwem w otoczeniu pięknej przyrody, którą udało nam się uwiecznić na zdjęciach.

Jestem z nich na prawdę mega zadowolona- doskonale odzwierciedlają mój obecny nastrój :)