Wiem, wiem- dłuuugo kazałam Wam na siebie czekać, ale w końcu wracam do żywych.... dwa panieńskie, dwa wesela trochę dały mi w kość :P hehe a kolejne dwa jeszcze przede mną :O
Obiecałam, że w najbliższym poście zobaczycie moje pomponowe cudo, które pokazywałam Wam na FB, jednak pogoda niezbyt sprzyja na takie letnie ciuszki, więc dziś mam dla Was hicior tego sezonu, bluzkę 'off shoulder', a dokładniej z opadającymi ramionami, którą za grosze sprawiłam sobie TUTAJ .
Zakochałam się w tych hiszpańskich pięknościach do tego stopnia, że mam trzy sukienki i teraz drugą bluzkę- mega dziewczęco, delikatnie i subtelnie prezentują się :)








