Post z kilkudniowym
poślizgiem- ale w końcu jest :P
Cały tydzień upały,
a w dzień, gdy my zaplanowaliśmy zdjęcia, cały dzień akurat padało… miejsce miało
być zupełnie inne, ale po killu minutach czekanie pod drzewem, aż przestanie
padać- zrezygnowaliśmy…
To miejscówkę znaleźliśmy w
sumie przypadkiem, gdy już zrezygnowani do domu jechaliśmy… ale powiem Wam, że
podoba mi się- fajnie zdjęcia wyszły :)
To była szybka akcja…
leje- siedzimy w aucie i czekamy aż przestanie na chwilę padać, by w tych 3
minutach cyknąć szybko kilka fot i znowu lecieć do auta- i tak kilka razy w przerwach
między deszczem i chwilową jego przerwą w padaniu :P tak lataliśmy między
kroplami - to były ciężkie warunki i szybka akcja :P hehehe
Moja włosy mówią same
za siebie grrrrrrrrrrrrrrrrr








